W centralnym miejscu budynku klubowego zawisły dziesiątki fotografii, wycinki prasowe z gazet całego świata, dyplomy oraz liczne wyróżnienia jakie zdobył w trakcie swojej kariery Deyna. Podczas uroczystości dziennikarz sportowy Stefan Szczepłek zaprezentował liczne koszulki meczowe Deyny. Część z nich otrzymał od samego piłkarza, a część podarowała mu żona Deyny - Mariola.
Muzeum Legii zaprezentowało również film podsumowujący karierę i życie "Kaki". Otwarcie wystawy było elementem obchodów 90-lecia stołecznego klubu. Przed kilkoma miesiącami Deyna został pośmiertnie wprowadzony do Galerii Sław Legii. Władze klubu zdecydowały się również, na wzór amerykański, wycofać z użytku koszulkę z numerem 10, w której grał Deyna. Żaden zawodnik Legii nie będzie już występował z takim numerem na trykocie.
Deyna występował jako środkowy pomocnik i należał do najlepszych graczy na świecie na tej pozycji. Zarówno koledzy z zespołu, jak i przeciwnicy uważali go za geniusza. Potrafił bowiem niemal bezbłędnie przewidywać wydarzenia na boisku. W superlatywach wypowiadali się o nim koledzy z zespołu, ale także gwiazdy światowego futbolu jak nazywany "Cesarzem" Franz Beckenbauer.
Deyna grał w Legii przez 13 lat. Zdobył w tym czasie dwa tytuły mistrza Polski (1968/69, 1969/70) oraz Puchar Polski (1973). W drużynie narodowej wystąpił 102 razy i strzelił 45 goli. Poprowadził zespół do złotego medalu igrzysk olimpijskich w Monachium (1972), srebrnego w IO w Montrealu (1976) oraz trzeciego miejsca mistrzostw świata w Niemczech (1974).
Po mundialu w Niemczech wpływowy magazyn "France Football" uznał Deynę za trzeciego piłkarza Europy. W głosowaniu wyprzedzili go jedynie Holender Johan Cruyff i Beckenbauer.
W kolejce po jego usługi ustawiały się największe kluby świata - AC Milan, Inter Mediolan czy też Real Madryt. Kierownictwo PZPR nie dało jednak zgody na jego wyjazd. Polskę opuścił dopiero w 1978 roku (w wieku 31 lat) i grał w Manchesterze City. W Anglii nie zrobił jednak kariery - nie odpowiadał mu wyspiarski styl gry.
W 1979 roku po raz ostatni wystąpił w Polsce. Zagrał w sparingowym spotkaniu między Legią i Manchesterem. Jego popisy oglądało na Stadionie Wojska Polskiego ponad 30 tysięcy widzów. Dla Deyny był to nie tylko ostatni mecz, ale i ostatnia wizyta w Polsce.
Karierę piłkarską kończył w USA. Tam też zginął tragicznie w wypadku samochodowym. 1 września 1989 roku na autostradzie pod San Diego jego dodge zderzył się z ciężarówką. Deyna zmarł na miejscu.
Muzeum Legii zaprezentowało również film podsumowujący karierę i życie "Kaki". Otwarcie wystawy było elementem obchodów 90-lecia stołecznego klubu. Przed kilkoma miesiącami Deyna został pośmiertnie wprowadzony do Galerii Sław Legii. Władze klubu zdecydowały się również, na wzór amerykański, wycofać z użytku koszulkę z numerem 10, w której grał Deyna. Żaden zawodnik Legii nie będzie już występował z takim numerem na trykocie.
Deyna występował jako środkowy pomocnik i należał do najlepszych graczy na świecie na tej pozycji. Zarówno koledzy z zespołu, jak i przeciwnicy uważali go za geniusza. Potrafił bowiem niemal bezbłędnie przewidywać wydarzenia na boisku. W superlatywach wypowiadali się o nim koledzy z zespołu, ale także gwiazdy światowego futbolu jak nazywany "Cesarzem" Franz Beckenbauer.
Deyna grał w Legii przez 13 lat. Zdobył w tym czasie dwa tytuły mistrza Polski (1968/69, 1969/70) oraz Puchar Polski (1973). W drużynie narodowej wystąpił 102 razy i strzelił 45 goli. Poprowadził zespół do złotego medalu igrzysk olimpijskich w Monachium (1972), srebrnego w IO w Montrealu (1976) oraz trzeciego miejsca mistrzostw świata w Niemczech (1974).
Po mundialu w Niemczech wpływowy magazyn "France Football" uznał Deynę za trzeciego piłkarza Europy. W głosowaniu wyprzedzili go jedynie Holender Johan Cruyff i Beckenbauer.
W kolejce po jego usługi ustawiały się największe kluby świata - AC Milan, Inter Mediolan czy też Real Madryt. Kierownictwo PZPR nie dało jednak zgody na jego wyjazd. Polskę opuścił dopiero w 1978 roku (w wieku 31 lat) i grał w Manchesterze City. W Anglii nie zrobił jednak kariery - nie odpowiadał mu wyspiarski styl gry.
W 1979 roku po raz ostatni wystąpił w Polsce. Zagrał w sparingowym spotkaniu między Legią i Manchesterem. Jego popisy oglądało na Stadionie Wojska Polskiego ponad 30 tysięcy widzów. Dla Deyny był to nie tylko ostatni mecz, ale i ostatnia wizyta w Polsce.
Karierę piłkarską kończył w USA. Tam też zginął tragicznie w wypadku samochodowym. 1 września 1989 roku na autostradzie pod San Diego jego dodge zderzył się z ciężarówką. Deyna zmarł na miejscu.