- W zeszłym sezonie jak już obejmowaliśmy prowadzenie, to nikt nie był w stanie nam odebrać zwycięstwa. Teraz w czterech meczach ligowych straciliśmy tyle bramek, ile w całej poprzedniej rundzie. Ciągle coś w naszej grze szwankuje. Kontuzji doznał Hugo i już całkiem rozsypała nam się obrona. To wymusiło zmiany. Doszło do tego, że Łukasz Surma musiał wejść na środek defensywy – dodał.
- Ta "elka" w kółeczku, która jest na piersi każdego z nas, zobowiązuje do tego, by grać na maksimum możliwości. Można mieć słabszy dzień, ale trzeba tę słabość zwalczyć. Legia to klub, wokół którego jest taka atmosfera, że muszą grać w nim ludzie charakterni. Tego się od nich oczekuje. Musimy się podnieść. Nie mamy innego wyjścia. Trzeba zapomnieć o porażkach i jak najlepiej przygotować się do kolejnych meczów – zakończył Fabiański.
- Ta "elka" w kółeczku, która jest na piersi każdego z nas, zobowiązuje do tego, by grać na maksimum możliwości. Można mieć słabszy dzień, ale trzeba tę słabość zwalczyć. Legia to klub, wokół którego jest taka atmosfera, że muszą grać w nim ludzie charakterni. Tego się od nich oczekuje. Musimy się podnieść. Nie mamy innego wyjścia. Trzeba zapomnieć o porażkach i jak najlepiej przygotować się do kolejnych meczów – zakończył Fabiański.