Cookie Consent by Free Privacy Policy Generator
  • 04 Apr, 2025

Fabiański: Żadnych obaw przed Szachtarem

Fabiański: Żadnych obaw przed Szachtarem

Musimy zagrać z charakterem. Być kolektywem, który ciągnie w jedną stronę - mówi bramkarz Legii przed spotkaniem z Szachtarem. Piotr Merchelski: Polski zespół od dziesięciu lat nie grał w Lidze Mistrzów. W tym roku jest na to szansa?

Łukasz Fabiański: Jest, bo mamy zespół, który może tego dokonać. Podczas obozu we Francji udowodniliśmy, że stać nas na dobrą grę z zespołami z najwyższej półki. Teraz trzeba to potwierdzić. Zdajemy sobie sprawę, o jaką stawkę rywalizujemy. Sama nazwa rozgrywek mobilizuje do maksymalnego wysiłku.

Szachtar jest bogatszy, ma lepszą bazę sportową, a w Doniecku raczej dyskutują o tym, na kogo trafią w rozgrywkach grupowych.

- Ja czekam do ostatniego gwizdka. Myślę, że obie drużyny mają równe szanse. W życiu piłkarza jest wiele wzlotów i upadków. Chcemy zagrać tak, aby wygrać. Nic więcej dla mnie się nie liczy. Dywagacje Ukraińców mnie nie interesują.

5:0 Szachtar wygrał w weekend z Metalistem Charków w lidze. Legia tylko zremisowała z Groclinem. Wnioski?

- Tam nie grają ludzie nie z tej planety. Wygrywają wysoko, ale też przeciwników mają stosunkowo łatwych. Widziałem ich mecz w Superpucharze, jeszcze przed startem ligowych rozgrywek, i przegrali. Dynamo Kijów strzeliło im dwie bramki i wygrało 2:0. Legia też może.

Po spotkaniu w Grodzisku trenera Dariusza Wdowczyka nie było na konferencji prasowej. Miał do Was pretensje za mecz ligowy czy mobilizował przed spotkaniem o Ligę Mistrzów?

- Nie chciałbym powtarzać tego, o czym mówiliśmy w szatni. Szkoleniowiec miał do nas uwagi po tym remisie. Chodzi o to, aby być mądrzejszym w kolejnych spotkaniach.

Co jest do poprawy?

- Musimy zagrać z charakterem. Być kolektywem, który ciągnie w jedną stronę. O przygotowanie taktyczne się nie martwię. Musimy jednak taktykę zrealizować na boisku.

Trzech na jednego - tak Groclin strzelił bramkę na 1:1 w sobotnim meczu. Nie irytuje się Pan na te wielkie dziury w defensywie Legii?

- Takie dziury muszę łatać, jeśli jest potrzeba, bo defensywa nie kończy się na ostatnim obrońcy. Dlaczego są luki? Dla Hugo to nowy klub, nowy język, nowa liga i wiadomo, że z dnia na dzień nie przystosuje się do gry formacji nowej drużyny. Jednak jest z tym coraz lepiej.

Rozmawiał Pan po losowaniu III rundy eliminacyjnej z obrońcą Szachtara Mariuszem Lewandowskim [tak jak Fabiański był w kadrze na mundial w Niemczech]?

- Nie miałem okazji. Wiemy jednak, jaką siłą dysponują rywale. Mają w składzie wielu reprezentantów swoich krajów. Grają piłkę techniczną. Nie ma co ukrywać, że to bardzo dobry zespół. Musimy jednak bardziej patrzeć na siebie.

U bukmacherów można zarobić wielkie pieniądze, jeśli Legia awansuje. Postawiłby Pan?

- Jako piłkarz stawiać nie mogę, a nawet w takie rzeczy się nie bawię. Czy kibice mają iść na zakłady? Mogę tylko obiecać, że będziemy walczyć, i wierzę, że możemy nawiązać walkę z mistrzem Ukrainy.