Poniedziałek i wtorek stołeczni piłkarze mają wolny. Wracają do zajęć w środę i mają dwanaście dni na przygotowania do ostatnich spotkań rundy jesiennej ekstraklasy. W niedzielę 15 października rozegrają pierwsze z tych sześciu spotkań: w Szczecinie z Pogonią o godz. 16.
Po trzech porażkach z rzędu Legia w niedzielę zremisowała. Z wyniku oraz gry zadowoleni byli piłkarze i trener. Kibicom jednak remis nie przypadł do gustu, bo mają dość beznadziejnych wyników warszawskiego zespołu. A za taki z pewnością uznają remis na własnym boisku z Wisłą. Dość mają także nieskutecznych akcji swoich napastników. Najboleśniej przekonał się o tym Dawid Janczyk. Młody, utalentowany napastnik Legii został wygwizdany przez kibiców, gdy opuszczał boisko. Legia zagrała lepiej niż w poprzednich meczach, ale nie była to mistrzowska forma z wiosny czy meczów sparingowych we Francji. – Myślę, że wielu z nas zdało sobie wreszcie sprawę, na którym miejscu w tabeli się znajdujemy – powiedział po meczu Marcin Burkhardt.
Należy jednak pamiętać, że Wisła też nie wzniosła się na wyżyny swoich umiejętności. Piłkarze „Białej gwiazdy” skarżyli się na przemęczenie (120 minut gry w czwartek z Iraklisem plus męczące podróże z Salonik do Krakowa i z Krakowa do Warszawy).
Właściciele Legii wciąż jednak myślą o zatrudnieniu Dana Petrescu, choć na razie to Wdowczyk będzie przygotowywał legionistów do meczu z Pogonią. Na szczęście ma już do dyspozycji Wojciecha Szalę, który po dwumiesięcznej rehabilitacji powrócił do zdrowia. W niedzielę, po niespełna kwadransie, boisko opuścił Dickson Choto – z powodu naciągnięcia mięśnia. Uraz nie okazał się na tyle groźny, żeby stoper z Zimbabwe nie mógł wystąpić przeciwko Pogoni.
Po trzech porażkach z rzędu Legia w niedzielę zremisowała. Z wyniku oraz gry zadowoleni byli piłkarze i trener. Kibicom jednak remis nie przypadł do gustu, bo mają dość beznadziejnych wyników warszawskiego zespołu. A za taki z pewnością uznają remis na własnym boisku z Wisłą. Dość mają także nieskutecznych akcji swoich napastników. Najboleśniej przekonał się o tym Dawid Janczyk. Młody, utalentowany napastnik Legii został wygwizdany przez kibiców, gdy opuszczał boisko. Legia zagrała lepiej niż w poprzednich meczach, ale nie była to mistrzowska forma z wiosny czy meczów sparingowych we Francji. – Myślę, że wielu z nas zdało sobie wreszcie sprawę, na którym miejscu w tabeli się znajdujemy – powiedział po meczu Marcin Burkhardt.
Należy jednak pamiętać, że Wisła też nie wzniosła się na wyżyny swoich umiejętności. Piłkarze „Białej gwiazdy” skarżyli się na przemęczenie (120 minut gry w czwartek z Iraklisem plus męczące podróże z Salonik do Krakowa i z Krakowa do Warszawy).
Właściciele Legii wciąż jednak myślą o zatrudnieniu Dana Petrescu, choć na razie to Wdowczyk będzie przygotowywał legionistów do meczu z Pogonią. Na szczęście ma już do dyspozycji Wojciecha Szalę, który po dwumiesięcznej rehabilitacji powrócił do zdrowia. W niedzielę, po niespełna kwadransie, boisko opuścił Dickson Choto – z powodu naciągnięcia mięśnia. Uraz nie okazał się na tyle groźny, żeby stoper z Zimbabwe nie mógł wystąpić przeciwko Pogoni.