Piłkarze obu klubów byli dodatkowo zmotywowani obecnością na trybunach nowego selekcjonera reprezentacji Polski Leo Beenhakkera.
Od początku Legia zdobyła inicjatywę i szukała szczęścia w ataku pozycyjnym. To jednak gracze Cracovii jako pierwsi zdobyli bramkę. W 10. minucie błąd stołecznych obrońców wykorzystał Piotr Giza - opanował piłkę w polu karnym i bez kłopotu pokonał Łukasza Fabiańskiego.
Stołeczni piłkarze chcieli szybko odpowiedzieć golem, ale potężny strzał Eltona z 12. minuty zatrzymał się na słupku bramki chronionej przez Sławomira Olszewskiego. Po chwili w sytuacji sam na sam z golkiperem gości znalazł się Sebastian Szałachowski - strzelił jednak wprost w bramkarza. Z kolei uderzenie Edsona sprzed pola karnego minęło słupek o kilka centymetrów.
Przewaga Legii rosła z minuty na minutę. Goście bronili się niemal całą jedenastką i ograniczali się do sporadycznych kontrataków. Mimo tego byli bliscy podwyższenia wyniku - w 29. minucie w idealnej sytuacji spudłował Giza. Kolejny kontratak zatrzymał się na Fabiańskim - w ostatniej chwili wybił on piłkę spod nóg Tomasza Moskały.
W 44. minucie Legia doprowadziła do wyrównania, a doskonałymi umiejętnościami technicznymi popisał się Elton. W polu karnym Brazylijczyk ograł Łukasza Skrzyńskiego i z bliskiej umieścił piłkę w siatce. Legia chciała iść za ciosem, jednakże techniczne uderzenie Rogera z najwyższym trudem obronił Olszewski. Do szatni piłkarze schodzili więc remisując 1:1.
Początek drugiej odsłony należał do Legii - już w drugiej minucie mistrzowie Polski objęli bowiem prowadzenie. Precyzyjnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się Roger, a piłkę do bramki głową skierował nowy nabytek klubu - brazylijski obrońca Hugo Alcantara.
Obraz gry nie uległ zmianie i w kolejnych minutach. Stroną atakującą nadal był Legia. Cracovia, mimo niekorzystnego rezultatu, nie zdecydowała się zaatakować większą liczbą zawodników. Wyrównującej bramki szukała natomiast w strzałach z dystansu. Te bronił jednak Fabiański lub mijały jego bramkę.
W 72. minucie faulowany w polu karnym był Piotr Włodarczyk i sędzia Zdzisław Bakaluk odgwizdał "jedenastkę". Bramkę na 3:1 precyzyjnym uderzeniem przy lewym słupku zdobył Roger. Po golu Brazylijczyk odtańczył efektowną sambę.
Legioniści nie chcieli poprzestać na trzech bramkach. Bajecznymi dryblingami popisywał się Roger. Sytuacje strzeleckie mieli również Włodarczyk, Edson oraz Miroslav Radović. Po strzale tego ostatniego piłka uderzyła w słupek, a z dobitką spóźnił się Elton.
Do końca spotkania wynik nie zmienił się. Gole strzelone przez piłkarzy z Brazylii dały mistrzom Polski zasłużone zwycięstwo w meczu pierwszej kolejki Orange Ekstraklasy.
Po meczu powiedzieli -
Stefan Białas, trener Cracovii: "Jeżeli się popełnia takie błędy przeciwko tak mocnej drużynie jak Legia, to trudno osiągnąć dobry rezultat. Legia wygrała zasłużenia. My musimy z tej porażki wyciągnąć wnioski na przyszłość".
Dariusz Wdowczyk, trener Legii: "Rozegraliśmy dobre spotkanie. Mecz nie rozpoczął się dla nas korzystnie - atakowaliśmy, mieliśmy sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich wykończyć bramką. Jedna z kontr zakończyła się stratą bramki. Gola udało nam się strzelić pod koniec pierwszej połowy. Na początku drugiej kolejny gol i od tego momentu zaczęliśmy grać swobodnie. Nie uniknęliśmy błędów, ale graliśmy dobrze. Brawa dla Cracovii, która nie nastawiła się na defensywę, ale groźnie kontratakowała. Byliśmy skuteczniejsi".
Elton, piłkarz Legii: Poczułem ogromną siłę jaką daje doping kibiców przez całe 90 minut. W Warszawie są wspaniali kibice. W każdym meczu będę starał się grać jak najlepiej, ponieważ fani na to zasługują.
Legia Warszawa - Cracovia Kraków 3:1 (1:1)
Bramki: Elton (44), Hugo Alcantara (47-głową), Roger (73-karny) - Piotr Giza (10).
Żółte kartki: Hugo Alcantara, Roger - Jacek Magiera, Marcin Bojarski.
Sędzia: Zdzisław Bakaluk (Olsztyn). Widzów 10 000.
Legia Warszawa: Łukasz Fabiański - Wojciech Szala, Dickson Choto, Hugo Alcantara, Edson - Sebastian Szałachowski (77. Miroslav Radović), Łukasz Surma, Aleksandar Vuković (84. Marcin Burkhardt), Roger - Dawid Janczyk (58. Piotr Włodarczyk), Elton.
Cracovia Kraków: Sławomir Olszewski - Krzysztof Radwański, Jacek Wiśniewski, Łukasz Skrzyński, Paweł Nowak - Marcin Bojarski, Jacek Magiera, Piotr Giza, Arkadiusz Baran (41. Paweł Drumlak), Paweł Szwajdych (46. Michał Karwan) - Tomasz Moskała (76. Piotr Bania).
Od początku Legia zdobyła inicjatywę i szukała szczęścia w ataku pozycyjnym. To jednak gracze Cracovii jako pierwsi zdobyli bramkę. W 10. minucie błąd stołecznych obrońców wykorzystał Piotr Giza - opanował piłkę w polu karnym i bez kłopotu pokonał Łukasza Fabiańskiego.
Stołeczni piłkarze chcieli szybko odpowiedzieć golem, ale potężny strzał Eltona z 12. minuty zatrzymał się na słupku bramki chronionej przez Sławomira Olszewskiego. Po chwili w sytuacji sam na sam z golkiperem gości znalazł się Sebastian Szałachowski - strzelił jednak wprost w bramkarza. Z kolei uderzenie Edsona sprzed pola karnego minęło słupek o kilka centymetrów.
Przewaga Legii rosła z minuty na minutę. Goście bronili się niemal całą jedenastką i ograniczali się do sporadycznych kontrataków. Mimo tego byli bliscy podwyższenia wyniku - w 29. minucie w idealnej sytuacji spudłował Giza. Kolejny kontratak zatrzymał się na Fabiańskim - w ostatniej chwili wybił on piłkę spod nóg Tomasza Moskały.
W 44. minucie Legia doprowadziła do wyrównania, a doskonałymi umiejętnościami technicznymi popisał się Elton. W polu karnym Brazylijczyk ograł Łukasza Skrzyńskiego i z bliskiej umieścił piłkę w siatce. Legia chciała iść za ciosem, jednakże techniczne uderzenie Rogera z najwyższym trudem obronił Olszewski. Do szatni piłkarze schodzili więc remisując 1:1.
Początek drugiej odsłony należał do Legii - już w drugiej minucie mistrzowie Polski objęli bowiem prowadzenie. Precyzyjnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego popisał się Roger, a piłkę do bramki głową skierował nowy nabytek klubu - brazylijski obrońca Hugo Alcantara.
Obraz gry nie uległ zmianie i w kolejnych minutach. Stroną atakującą nadal był Legia. Cracovia, mimo niekorzystnego rezultatu, nie zdecydowała się zaatakować większą liczbą zawodników. Wyrównującej bramki szukała natomiast w strzałach z dystansu. Te bronił jednak Fabiański lub mijały jego bramkę.
W 72. minucie faulowany w polu karnym był Piotr Włodarczyk i sędzia Zdzisław Bakaluk odgwizdał "jedenastkę". Bramkę na 3:1 precyzyjnym uderzeniem przy lewym słupku zdobył Roger. Po golu Brazylijczyk odtańczył efektowną sambę.
Legioniści nie chcieli poprzestać na trzech bramkach. Bajecznymi dryblingami popisywał się Roger. Sytuacje strzeleckie mieli również Włodarczyk, Edson oraz Miroslav Radović. Po strzale tego ostatniego piłka uderzyła w słupek, a z dobitką spóźnił się Elton.
Do końca spotkania wynik nie zmienił się. Gole strzelone przez piłkarzy z Brazylii dały mistrzom Polski zasłużone zwycięstwo w meczu pierwszej kolejki Orange Ekstraklasy.
Po meczu powiedzieli -
Stefan Białas, trener Cracovii: "Jeżeli się popełnia takie błędy przeciwko tak mocnej drużynie jak Legia, to trudno osiągnąć dobry rezultat. Legia wygrała zasłużenia. My musimy z tej porażki wyciągnąć wnioski na przyszłość".
Dariusz Wdowczyk, trener Legii: "Rozegraliśmy dobre spotkanie. Mecz nie rozpoczął się dla nas korzystnie - atakowaliśmy, mieliśmy sytuacje, ale nie potrafiliśmy ich wykończyć bramką. Jedna z kontr zakończyła się stratą bramki. Gola udało nam się strzelić pod koniec pierwszej połowy. Na początku drugiej kolejny gol i od tego momentu zaczęliśmy grać swobodnie. Nie uniknęliśmy błędów, ale graliśmy dobrze. Brawa dla Cracovii, która nie nastawiła się na defensywę, ale groźnie kontratakowała. Byliśmy skuteczniejsi".
Elton, piłkarz Legii: Poczułem ogromną siłę jaką daje doping kibiców przez całe 90 minut. W Warszawie są wspaniali kibice. W każdym meczu będę starał się grać jak najlepiej, ponieważ fani na to zasługują.
Legia Warszawa - Cracovia Kraków 3:1 (1:1)
Bramki: Elton (44), Hugo Alcantara (47-głową), Roger (73-karny) - Piotr Giza (10).
Żółte kartki: Hugo Alcantara, Roger - Jacek Magiera, Marcin Bojarski.
Sędzia: Zdzisław Bakaluk (Olsztyn). Widzów 10 000.
Legia Warszawa: Łukasz Fabiański - Wojciech Szala, Dickson Choto, Hugo Alcantara, Edson - Sebastian Szałachowski (77. Miroslav Radović), Łukasz Surma, Aleksandar Vuković (84. Marcin Burkhardt), Roger - Dawid Janczyk (58. Piotr Włodarczyk), Elton.
Cracovia Kraków: Sławomir Olszewski - Krzysztof Radwański, Jacek Wiśniewski, Łukasz Skrzyński, Paweł Nowak - Marcin Bojarski, Jacek Magiera, Piotr Giza, Arkadiusz Baran (41. Paweł Drumlak), Paweł Szwajdych (46. Michał Karwan) - Tomasz Moskała (76. Piotr Bania).