Na pomysł wystawieniem Bronowickiego na lewej stronie defensywy przed spotkaniem z Kazachstanem wpadł Bogusław Kaczmarek. Asystent Leo Beenhakkera pamiętał jeszcze piłkarza z pracy w Górniku Łęczna. Zawodnik obecnie gra w Legii Warszawa, gdzie jednak ani razu nie wystąpił na tej pozycji. – Zaliczyłem za to wiele niezłych występów na prawej stronie obrony i pomocy – przyznaje. – A że zawsze uchodziłem za dość uniwersalnego przestawienie się na drugą stronę nie stanowiło problemu. Decyzję gdzie mam grać pozostawiam trenerom.
Bronowicki uchodzi za twardziela – i na boisku, i poza nim. Los uśmiechnął się do niego dopiero po transferze do Legii. Wcześniej zmuszony był nawet do łączenia gry w trzecioligowym Lewarcie Lubartów z pracą w kopalni. I nie był to jednorazowy zjazd pod ziemię. Żeby utrzymać rodzinę, piłkarz pracował w ten sposób przez dziesięć miesięcy.
Bronowicki uchodzi za twardziela – i na boisku, i poza nim. Los uśmiechnął się do niego dopiero po transferze do Legii. Wcześniej zmuszony był nawet do łączenia gry w trzecioligowym Lewarcie Lubartów z pracą w kopalni. I nie był to jednorazowy zjazd pod ziemię. Żeby utrzymać rodzinę, piłkarz pracował w ten sposób przez dziesięć miesięcy.