- Nawet nie wiedziałem, że to taka międzynarodówka - przyznaje Łukasz Surma. - Z kolegami z drużyny życzyliśmy sobie Slovan Liberec lub AEK Ateny, ale Szachtara nikt nie wymieniał.
- Już raz z nimi graliśmy - przypomina się kapitanowi warszawskiej drużyny. - Jeszcze za czasów trenera Okuki przegraliśmy z Ukraińcami na Cyprze 0:2. Z tamtego składu zostałem w Legii tylko ja i Tomek Kiełbowicz - mówi Surma. - A Szachtar nie jest tak utytułowany jak Milan, ale to bardzo mocna drużyna.
- Już raz z nimi graliśmy - przypomina się kapitanowi warszawskiej drużyny. - Jeszcze za czasów trenera Okuki przegraliśmy z Ukraińcami na Cyprze 0:2. Z tamtego składu zostałem w Legii tylko ja i Tomek Kiełbowicz - mówi Surma. - A Szachtar nie jest tak utytułowany jak Milan, ale to bardzo mocna drużyna.